W telewizji było kilka migawek pokazujących rzekome tłumy przed ratuszem w Akwizgranie. Plac nie jest zbyt duży, a dzisiaj jest dzień wolny- domy towarowe pozamykane, za to grille z kebapem otwarte. Na lody pogoda nie dopisała. Akwizgran leży przy granicy i stanowi dla przygranicznych regionów Belgii i Holandii najbliższą metropolię. Stąd też i tyle gawiedzi przy ratuszu.

 

Przy ratuszu w Akwizgranie spotkała się też dzisiaj grupka inwalidów – osób poszkodowanych przez lek Contergan (szerzej o tym na moim poprzednim blogu).

Należy też wspomnieć, że inwalidom nie łatwo jest się poruszać, nie każdego stać na podróż. Wiele z nich żyje samotnie, bez rodziców, utrzymując się z niskiej renty socjalnej. Kilkaset osób nadal czeka na urzędowe uznanie jako ofiara Conterganu.

 

W odezwie do demonstracji pisze, że podczas gdy pan Wirtz (współwłaściciel firmy produkującej Contergan) celebruje z panem Tuskiem Europę my pokazujmy swój los.

 

Tej małej demonstracji nie było na ekranach, chociaż inwalidzi spotkali się koło wagi przy ratuszu, tam gdzie zwykle znajdują sie kamery telewizyjne. Skromnie odziane osoby bez rąk lub nóg po prostu nie pasują do eleganckiej prominencji.  

 

 

 

http://www.contergantreff.eu/viewtopic.php?f=54&t=4211&p=39362

http://www.kuhle-wampe-mc-quadrat.de/aktuell/

 

 

www.az-web.de/sixcms/detail.php

 

demonstracja inwalidów 13 maja, podczas gdy Tusk przyjmuje 5000 euro nagrody