Wszystko zaczęło się w latach 1960ych gdy rozwodnik Ignaz Ceszkowski (1920-1996) poznał rozwódkę Margit Dylus (ur. 1922) z domu Pinkert. Z tego małżeństwa pochodziła córka, która potem wyszła za mąż za lekarza Janusza Pomera. Synowie z pierwszego ożenku mieszkają od czasu rozwodu rodziców w szwajcarskiej Genewie. Ignaz Ceszkowski dorobił się sporego majątku na handlu nieruchomościami razem ze wspólnikami Janem Turbinerem i Abrahamem Wollhändlerem.
Po koniec lat 1990ych dla firmy Ceszkowski zaczął pracować elokwentny adwokat Michael Wolski (ur. 1949). W krótkim czasie zdobył on zaufanie pani Margit, w tym też czasie pan Ignaz Ceszkowski ciężko zachorował, która zaczęła dawać adwokatowi Wolskiemu drogie prezenty jak np. 300 tys. marek, a Wolski policzył sobie 50 tys. marek za wyjazd do oddalonej o 200 km Kolonii. W tym też czasie pracownicy firmy Ceszkowski donosili Pomerowi, że Wolski traktuje firmę jak sklep samoobsługowy. Wszelkie oskarżenia do prokuratury pozostawały bez echa. Była rewizja - ale w mieszkaniu i w praktyce lekarskiej Pomerów!
Wolski jest nie tylko adwokatem ale też i małżonkiem Karin Wolski, aktywistki CDU i sędziny w najwyższym sądzie landu Hesja. Pani Karin Wolski również profitowała z firmy Ceszkowski, czasowo miała nawet zameldowanych 6 aut na jej fikcyjnym frankfurckim adresie – min. ferrari za 130 tys. euro, na nią przerejestrowano akt własności kamienicy czynszowej - prezent od pani Ceszkowskiej. No i synek Wolski podobnie jak rodzice student prawa otrzymywał niemałe stypendium od firmy Ceszkowski. Państwo Wolscy odpowiednio do swojego stanu nie oddawali też deklaracji podatkowych i nikogo to nawet nie obchodziło, a pani Wolski była nawet kandydatką na urząd burmistrza miasta Offenbach. Jej ówczesnym promotorem był Stefan Grüttner, późniejszy szef kancelarii premiera Hesji Rolanda Kocha.
Ciężko chory pan Ceszkowski został oddany do domu opieki pomimo tego, że jego majątek szacowany na kilkadziesiąt milionów euro wystarczał na opiekę domową. Wkrótce potem zmarł. By odseparować panią Margit Ceszkowski od rodziny pan Wolski wyjechał z nią na Lazurowe Wybrzeże. Tam państwo Ceszkowski posiadali mieszkanie w Cannes (67 Boulevard de la Croisette). Pan Wolski próbował sprzedać to mieszkanie (wartość około 2,5 mln €), miał nawet pełnomocnictwo od pana Ceszkowskiego potwierdzone przez notariusza, problemem było tylko to, że Ceszkowski nie żył od prawie dwóch lat. W końcu po wielu perypetiach prokuratura wniosła w roku 2008 oskarżenie do sądu. Pani Margit Ceszkowski została ubezwłasnowolniona.
Podczas przygotowań do procesu ginęły akta, prokuratorzy i biegli sądowi chorowali, byli wymieniani. Rodzina Wolskich była chroniona przez skorumpowany system justycjarny –w grę wchodziło przejęcie firmy przez Wolskich czyli kilkadziesiąt milionów euro.
Ogromną rolę odegrały w tym wypadku niezależne media oraz internet. Dzięki założonej przez okradaną rodzinę stronie internetowej sprawą zainteresowały się media. Bez nich sprawa zakończyła by się kompletną porażką rodziny Ceszkowskich.
W marcu 2010 adwokat Michael Wolski został skazany na 2 lata i 10 miesięcy więzienia za oszustwa podatkowe w latach 1999-2003 - nie zapłacił podatku w wysokości 1,1 mln euro z otrzymanych kilkumilionowych „darowizn”.
Pani Karin Wolski zrezygnowała z funkcji sędziny w sądzie najwyższym kraju Hesja, jest nadal sędziną w sądzie administracyjnym. Przeciwko niej nigdy nie wniesiono aktu oskarżenia.. Wkrótce rozpoczną się dalsze procesy cywilne przeciwko Wolskim - o zwrot skradzionego majątku. I tak skończyła się gorąca miłość adwokata Michaela Wolskiego do Margit Ceszkowski.

Karin Wolski
www.op-online.de/bilder/2009/09/03/458674/2089510675-karin-wolski.9.jpg
Michael Wolski
www.op-online.de/bilder/2010/03/18/679210/1560525626-michael-wolski-prozess.9.jpg



